Udostępnij:
W wielu firmach sourcing nadal postrzegany jest jako koszt operacyjny. Coś, co należy „zoptymalizować”, najlepiej poprzez obniżenie ceny jednostkowej. Takie podejście bywa zrozumiałe na wczesnym etapie rozwoju firmy. Problem zaczyna się wtedy, gdy organizacja rośnie, a sourcing wciąż traktowany jest wyłącznie jako element wykonawczy. Bo w rzeczywistości sourcing nie jest kosztem.
Jest decyzją, która wpływa na koszty, ryzyko oraz zdolność firmy do skalowania działalności.

Sourcing to nie Excel

W arkuszu kalkulacyjnym sourcing wygląda relatywnie prosto:
• cena jednostkowa,
• MOQ,
• lead time,
• warunki płatności.

W praktyce są to decyzje, które:
• wiążą kapitał obrotowy,
• ograniczają lub zwiększają elastyczność operacyjną,
• wpływają na stabilność dostaw,
• determinują możliwości rozwoju w kolejnych kwartałach.

Niższa cena u dostawcy nie zawsze oznacza niższy koszt dla biznesu.

Często oznacza:
• wyższe MOQ,
• dłuższy czas realizacji,
• mniejszą elastyczność,
• większe ryzyko jakościowe lub logistyczne.

Z perspektywy zarządczej są to decyzje o znaczeniu strategicznym, a nie czysto operacyjnym.

Gdzie firmy popełniają najczęstszy błąd?

Typowy scenariusz wygląda następująco:
1. Firma notuje wzrost sprzedaży.
2. Pojawia się potrzeba szybkiego zwiększenia wolumenu produkcji.
3. Decyzje sourcingowe podejmowane są pod presją czasu i ceny.
4. Brakuje analizy długofalowych konsekwencji.

Efekt:
• uzależnienie od jednego dostawcy,
• ograniczone możliwości negocjacyjne w przyszłości,
• problemy z jakością lub terminowością,
• trudności przy wejściu na nowe rynki.

To nie jest problem „złego sourcingu”, to problem braku ownership nad decyzją.

Sourcing jako decyzja strategiczna

Strategiczny sourcing zaczyna się nie od pytania:
„Gdzie będzie taniej?”

Ale od pytań:
• Jak ta decyzja wpłynie na naszą skalowalność?
• Jakie ryzyko wprowadzamy do biznesu?
• Jak elastyczni będziemy za 12–24 miesiące?
• Co się stanie, jeśli ten dostawca zawiedzie?

To są pytania biznesowe, nie operacyjne.

Sourcing jako element strategii biznesowej

Strategiczne podejście do sourcingu zaczyna się nie od pytania:
„Gdzie kupimy taniej?”

Ale od pytań:
• Jak ta decyzja wpłynie na koszty w skali 12–24 miesięcy?
• Jakie ryzyko wprowadzamy do łańcucha dostaw?
• Jak elastyczni będziemy w przypadku zmiany popytu?
• Jak łatwo będzie nam zmienić lub dodać dostawcę?

Są to pytania, które dotyczą modelu biznesowego, a nie wyłącznie operacji.

Dlaczego sourcing trafia na poziom zarządczy?

Wraz ze wzrostem skali działalności sourcing przestaje być jedynie wsparciem produkcji.

Zaczyna realnie wpływać na:
• marżę,
• płynność finansową,
• zdolność realizacji planów sprzedażowych,
• wiarygodność firmy wobec partnerów i klientów.

W tym momencie decyzje sourcingowe wymagają:
• spójności,
• długofalowego myślenia,
• jednoznacznej odpowiedzialności.

Bez tego sourcing staje się źródłem napięć i chaosu operacyjnego.

Ownership zamiast „obsługi”

Firmy, które skutecznie skalują działalność, nie traktują sourcingu jako zbioru zadań do wykonania.
Traktują go jako funkcję biznesową, za którą ktoś realnie odpowiada.
Nie chodzi o to, aby kupować taniej.
Chodzi o to, aby decyzje sourcingowe:
• były świadome,
• uwzględniały ryzyko,
• wspierały rozwój firmy w dłuższym horyzoncie.

Sourcing nie jest kosztem, który należy minimalizować za wszelką cenę.
Jest decyzją, która wpływa na stabilność i przyszłość biznesu.
Dlatego kluczowe pytanie nie brzmi:
„Ile to kosztuje?”
Lecz:
„Jak ta decyzja wpłynie na nasz biznes za rok i za dwa lata?”

Właśnie w tym momencie sourcing przestaje być operacją, a zaczyna być elementem strategii.

Zobacz także te artykuły

Odkryj więcej ciekawych tematów powiązanych z tym, co właśnie czytasz. Znajdziesz tu dodatkowe wskazówki, inspiracje i wiedzę, które mogą Cię zainteresować.